ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH...
W piątek Sylwester. Ja jak zwykle siedzę w chacie i oglądam filmy jedząc chipsy, mój tata śpi, a w chwilach kiedy nie śpi narzeka, że chipsy są niezdrowe, a potem z mamą budzimy go 10 minut przed 24:00. Tradycja też jest taka, że zawsze mam na Sylwestra katar. I co? Od przedwczoraj smarkam ;p
~ Julia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz