Moja mama dzisiaj ciągle każe mi robić coś żałosnego.
1. Wyczyścić Daisy klatkę.
2. Napisać "na brudno" wypracowanie z polaka.
3. Sprzątnąć dywan.
4. Posegregować zabawki na te, które chce sobie zostawić i te, które chce wydać.
5. Obciąć paznokcie.
6. Zrobić porządek na stoliku.
7. Za pół godziny mam zrobić sok z marchwi...
To nie do wytrzymania!!!
EDIT: Taa, pół godziny sok z marchwi... Kurde wzięła mnie po 10 minutach i robiłam sok z marchwi i jabłka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz